czwartek, 3 stycznia 2013

Laryngolog

Byłam dziś z Martynką u laryngologa. Ponad miesiąc temu byłam z nią pierwszy raz, bo wydawało mi się że źle słyszy. Długo też była przeziębiona, w zasadzie to tylko kaszel miała przez prawie dwa miesiące i chciałam sprawdzić co laryngolog powie. No i wyszło że Martyna źle słyszy, ma wysiąki w uchu jednym, w drugim przekrwienie, no i powiększony trzeci migdał. No ale miała brać krople do nosa i doustne i dziś do kontroli. Trochę się bałam, że coś źle wyjdzie, ale wszystko jest w jak najlepszym porządku. Kontrola za pół roku. Ale lekarz powiedział, że wtedy to od choroby miała lekki odchyły.
Kamień z serca, że jedna sprawa za nami.
Bo we wtorek idziemy do ortodonty. Też druga wizyta. Bo Martynka ma lekko żuchwę przesuniętą w lewo? czy tam w prawo, no i miała jeść tylko prawą stroną. Zobaczymy co tam ortodontka powie, czy też coś korygować będziemy już teraz, czy jednak Martyna za mała jeszcze.
No Martyna jeszcze ma płaskostopie i koślawość pięt i nosi wkładki korekcyjne w butach. Mamy też ćwiczyć stopy, no ale ciężko nam idą ćwiczenia, jakoś codziennie czas ucieka :/ Mam nadzieję, że jakoś może samo się naprostują te piętki, hmm... Ma nosić buty z piętą usztywnioną, trochę latem będzie z tym problem, bo Martyna nosiła buty bez piętki, no ale nie może takich.
No więc takie to mam koślawe dziecko :P

1 komentarz: