tak sobie obiecałam - żadnych zaległości na blogu - i co i dupa, dzień za dniem leci, zapamiętuję sobie w głowie cozapisać, a potem siadam i już nie pamiętam :(
miałam pisać kiedyś, że w styczniu byliśmy całą rodzinką na basenie - dla Mileny był to pierwszy wypad. W pierwszej chwili się rozpłakała, ale myślę że S za szybko ją włożył do tej wody. potem już się cieszyła, wierzgała nóżkami i rączkami, chlapała sobie na buźkę ale nic jej to nie przeszkadzało. Jak tylko zdrowie nam pozwoli to będziemy chodzić.
(nie patrzcie na mnie bo wyglądam strasznie nieumalowana)
No właśnie u nas wirus się panoszy, ale taki paskudny że w życiu tak się nie czułam. Najpierw rozchorowała się Martyna, całe 2 dni przespała z gorączką, potem ja tak samo, a teraz Milenka gorączkuje. Mam taki ból mięśni jakby ktoś mnie pobił, no masakra, temperatura co chwilę wraca. Dziś (3 dzień) już lepiej się czułąm, więc wstałam, ubrałam się, ale słaba byłam jakbym miała się zaraz przewrócić, po paru godzinach znów gorączka, więc wróciłam do wyrka. Tyle dobrego, że mama przychodzi i zajmuje się dziewczynkami. Martyna dziś już ok, może i u mnie jutro już będzie dobrze. W poniedziałek wracam do pracy, teraz na chorobowym siedzę. Ale serialnie nawet palcem nie miałam siły kiwnąć, po porodzie miałam więcej siły.
Z postępów ruchowych Mileny to w końcu nauczyła się stawać na czworakach, ale dalej nie raczkuje, pełza sobie, podpełzuje do czegokolwiek, staje na czworaka, rękoma się łapie, siup na czworaki, na kolana i na nóżki. Na nóżkach staje non stop, nie wiem czy będzie raczkować.
Tak słodko nauczyła się dawać dydusia swojego komuś i czeka aż ktoś będzie ssał. Oczywiście na niby ssam i mlaskam przy tym a ta się cieszy.Słodkie to jest. Niby błacha sprawa i o takich rzeczach się zapomina. Zaczęła się interesować gdzie jest oczko u lalki, gdzie buzia i chyba obczaiła ze do mojej buzi czy lali można dać smoczusia.
Martyna ma fazę na pisanie literek, ale szybko się nudzi i denerwuje, jak jej nie wychodzi, no ale ma jeszcze czas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz